Jest świat kolorowych sznurków, a w samym środku tego świata jestem Ja. Szyję, projektuję, dziergam, wymyślam, kolekcjonuję, tworzę...
RSS
sobota, 28 lutego 2015

Ostatni żywioł w końcu doczekał się swoich kolczyków :). Nie ukrywam, że bardzo dużą motywacją była dla mnie jak zwykle grupa na facebook'u, a konkretnie wyzwanie Monochromatycznie #2, którego tematem przewodnim w tym miesiącu był kolor czerwony.

Stwierdziłam - nie ma bata, muszę skończyc kolczyki :D. Chociaż muszę przyznac że nie było łatwo, ostatnio sutasz nie chciał mnie słuchac, żyłka się plątała, koraliki uciekały. Nieco zniechęcona odłożyłam projekt, ale do akcji wkroczył mój Mąż - jak zawsze :D. Powiedział, żebym próbowała dalej bo fajnie się zaczyna :). A jego opinia w procesie szycia zawsze działa na mnie motywująco :)

I tak oto w dniu dzisiejszym skończyłam kolczyki, ostatnie z serii Żywioły :). W najbliższym czasie pokuszę się o podsumowanie serii :)

ogień

 

ogień 1

 

ogień 2

Użyłam tutaj sznurka sutasz Pega w kolorze bordowym i czerwonym, koraliki Toho w takiej samej kolorystyce oraz masy perłowej :). Bigle posrebrzane. Pokusiłam się nawet o odrobinę haftu koralikowego.

Kolczyki od spodu są delikatnie podszyte czerwonym filcem :)

wtorek, 24 lutego 2015

Dzisiaj post porównawczo-krytyczno-motywujący :D.

Nigdy nie ukrywałam, że rozpoczynając szycie nie byłam orłem w tej dziedzinie ;p, a nawet teraz nie jestem :) Bardzo dużo się nauczyłam, zwłaszcza dzięki grupom na facebook'u :). Właśnie w jednej z grup powstał pomysł pokazywania swoich prac kiedyś i dziś.

Ja też się odważyłam :D, i nawet pokażę je Wam :D

Pierwszy "potworek" powstał ponad prawie 3 lata temu, na początku mojej przygody z sutaszem i przyznam szczerze, że nie mogę na nie patrzec :D Leżą na dnie szkatułki tylko ze względu na sentyment ;p.

Sznurki sutaszu zszyte w różne strony (pomijam fakt, że zdanie sobie sprawy, że sutasz ma prawą i lewą stronę było dla mnie odkryciem roku :D), wręcz zmasakrowany sznurek metalizowany, żyłka naciągnięta zbyt mocno i źle obszyte koraliki. Jedyne co mnie ratuje to to, że są w miarę podobne ;p.

potworek

Później powstał wisior dla mamy, było ciut ciut lepiej ale to jeszcze i tak nie było to co trzeba. Użyłam tutaj chyba wszystkiego co miałam wtedy w domu: duży kamień (chyba plastik), koraliki udające perełki, srebrne koraliki i dorwane przez przypadek małe koraliki.

Użyłam tutaj za mało sznurka, centralny element jest źle obszyty koralikami.

Ale powiem Wam szczerze, Mama była wręcz zachwycona ;p i jeszcze z dumą go nosiła :D

potworek1

Kolczyki - również dla Mamy, jest już lepiej, widzę sporą różnicę, sznurek po dobrej stronie, dobrze dobrane kolory, podstawowy wzór i udało mi się nawet prawidłowo umocowac zawieszki :) Nawet jakośc zdjęc jest lepsza :)

3

 

Obecnie szyję tak:

ślubne

ziemia

papugi

Przez ten czas nauczyłam się prawidłowo układac i zszywac sznurki, wybierac najlepsze materiały.

Moim zdaniem różnica jest ogromna :) Dlatego cwiczcie, cwiczcie i jeszcze raz cwiczcie :) To naprawdę dużo daje :)

20:47, martula1990
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 lutego 2015

Wydawało mi się, że to będzie zwykły dzień - jak większośc :). Jednak coś sprawiło, że cały czas chodzę uśmiechnięta :).

Po powrocie z pracy usłyszałam od Rodziców, że przyszła do mnie paczka. Szybka analiza w głowie i stwierdziłam, że nic nie zamawiałam, więc skąd ta paczka?

Patrzę - nadawcą przesyłki była Preciosa :) Dostałam paczkę prosto z Czech :). Już dawno zapomniałam, że wypełniałam zgłoszenie na ich stronie z nadzieją że i mi coś kiedyś skapnie :).

preciosa

Dostałam mnóstwo broszurek z tutorialami biżuteryjnymi, prześliczne koraliki, kalendarzyk, lupę, przypinkę, miernik koralików oraz długopis który od razu zdobył moje serce :). Będzie mi towarzyszył w studyjnych przeprawach :)

Dziękuję Preciosa za tę cudowną niespodziankę :*

czwartek, 05 lutego 2015

Wczoraj dorwałam koraliki, musiałam chwilę odpocząc od nauki...

Powstały kolczyki - koralikowe kuleczki, które też można nazwac ślubnymi :)

 

koralikowe

 

koralikowe 2

środa, 04 lutego 2015

W weekend w końcu odebraliśmy płyty z nagraniem naszego najważniejszego dnia w życiu. Od ślubu minęło prawie 8 miesięcy ale nagranie było możliwe do odebrania dopiero teraz...

Lepiej późno niż wcale :)

Podczas oglądania filmu nadeszła Ona - Pani Wena. Jak zwykle w najmniej spodziewanym i w najmniej odpowiednim momencie (powinnam uczyc się do sesji). W mojej głowie pojawiło się mnóstwo pomysłów na kolczyki ślubne. Wybrałam jeden z nich, a po sesji może powstanie więcej ślubnych ozdób :)

Kolczyki zostały wykonane z sutaszu Pega w kolorze bieli oraz ecru, dodałam również sznurek sutasz który jest w kolorze metalizowanej bieli :). Użyłam również kryształów i perełek Swarovskiego, kryształów górskich oraz koralików Toho.

ślubne

ślubne 2

ślubne 3

 

Mam nadzieję, że Wam podobają się równie bardzo jak mi :)

Wracam do nauki :)

FlyB - Rękodzieło Polskie Rękodzieło - katalog blogów