Jest świat kolorowych sznurków, a w samym środku tego świata jestem Ja. Szyję, projektuję, dziergam, wymyślam, kolekcjonuję, tworzę...
RSS
niedziela, 29 marca 2015

Na grupie facebook'owej marzec upływa pod znakiem czerni. Ogromnie się cieszę, że i w tym miesiącu udało mi się uszyc coś we wskazanym kolorze :)

Tym razem postanowiłam uszyc pierścionek - dawno nie szyłam tej formy.

Jest skromny, ale moim zdaniem efektowny :)

Tradycyjnie już wykorzystałam sznurek sutasz Pega i koraliki Toho, dodałam do tego również szklane koraliki. Obrączka jest posrebrzana, od spodu znajduje się czarny filc.

mono 3

 

mono 3-1

Prezentacja nastąpiła na mojej szanownej dłoni ;)

Obecnie pracuję nad kolczykami na kalendarzowy konkurs Royal Stone . Ale niestety pokazac je będę mogła po 25 kwietnia ;)

 

Udanej Niedzieli :)

niedziela, 22 marca 2015

Stwierdzam, że mam cudownego Męża :). Ostatnio zakupił mi lampę led ze szkłem powiększającym :). Nadal zastanawiam się jak ja mogłam bez niej funkcjonowac :D, jest wręcz przecudowna, o wiele lepiej i szybciej mi się z nią szyje :)

Wczoraj był pierwszy dzień wiosny więc postanowiłam pożegnac poprzednią porę roku w sutaszowy sposób :).

Powstały kolczyki w prostym wzorze, wykorzystałam szrureczki sutasz Pega w różnych odcieniach koloru niebieskiego i srebrny, metalizowany sutasz Pega. Połączyłam je z granatowymi, szklanymi kaboszonami, perełkami Swarovskiego oraz koralikami Toho :)

farewell

 

farewell 2

 

farewell 3

Kolczyki od spodu są podklejone granatowym filcem, są również zaimpregnowane :)

 

PS. Oficjalnie pożegnałam zimę, a ona zrobiła mi psikusa - rano zastałam śnieg za oknem ;).

niedziela, 01 marca 2015

Zgodnie z zapowiedzią postanowiłam podsumowac pierwszą serię jaką pokusiłam się zrobic.

Żywioły powstawały bardzo spontanicznie, po dobraniu materiałów sznurki w sumie same się układały :). Ale nie obyło się bez problemów: brak czasu (początek serii miał miejsce we wrześniu), sesja, plącząca się żyłka, uciekające koraliki.

Ale pomimo tych małych problemów udało się w końcu zakończyc serię :). Nie wykluczam, że jeszcze pokuszę się na nową serię, może Pory Roku? Czas pokaże :)

 

Wszystkie kolczyki powstały ze sznurków Sutasz Pega, posiadają kryształy Swarovskiego, kryształy górskie i kryształowe kaboszony, w każdych znajdują się koraliki Toho :)

 

zywioly

 

żywioly 1

 

zywoly 3

sobota, 28 lutego 2015

Ostatni żywioł w końcu doczekał się swoich kolczyków :). Nie ukrywam, że bardzo dużą motywacją była dla mnie jak zwykle grupa na facebook'u, a konkretnie wyzwanie Monochromatycznie #2, którego tematem przewodnim w tym miesiącu był kolor czerwony.

Stwierdziłam - nie ma bata, muszę skończyc kolczyki :D. Chociaż muszę przyznac że nie było łatwo, ostatnio sutasz nie chciał mnie słuchac, żyłka się plątała, koraliki uciekały. Nieco zniechęcona odłożyłam projekt, ale do akcji wkroczył mój Mąż - jak zawsze :D. Powiedział, żebym próbowała dalej bo fajnie się zaczyna :). A jego opinia w procesie szycia zawsze działa na mnie motywująco :)

I tak oto w dniu dzisiejszym skończyłam kolczyki, ostatnie z serii Żywioły :). W najbliższym czasie pokuszę się o podsumowanie serii :)

ogień

 

ogień 1

 

ogień 2

Użyłam tutaj sznurka sutasz Pega w kolorze bordowym i czerwonym, koraliki Toho w takiej samej kolorystyce oraz masy perłowej :). Bigle posrebrzane. Pokusiłam się nawet o odrobinę haftu koralikowego.

Kolczyki od spodu są delikatnie podszyte czerwonym filcem :)

wtorek, 24 lutego 2015

Dzisiaj post porównawczo-krytyczno-motywujący :D.

Nigdy nie ukrywałam, że rozpoczynając szycie nie byłam orłem w tej dziedzinie ;p, a nawet teraz nie jestem :) Bardzo dużo się nauczyłam, zwłaszcza dzięki grupom na facebook'u :). Właśnie w jednej z grup powstał pomysł pokazywania swoich prac kiedyś i dziś.

Ja też się odważyłam :D, i nawet pokażę je Wam :D

Pierwszy "potworek" powstał ponad prawie 3 lata temu, na początku mojej przygody z sutaszem i przyznam szczerze, że nie mogę na nie patrzec :D Leżą na dnie szkatułki tylko ze względu na sentyment ;p.

Sznurki sutaszu zszyte w różne strony (pomijam fakt, że zdanie sobie sprawy, że sutasz ma prawą i lewą stronę było dla mnie odkryciem roku :D), wręcz zmasakrowany sznurek metalizowany, żyłka naciągnięta zbyt mocno i źle obszyte koraliki. Jedyne co mnie ratuje to to, że są w miarę podobne ;p.

potworek

Później powstał wisior dla mamy, było ciut ciut lepiej ale to jeszcze i tak nie było to co trzeba. Użyłam tutaj chyba wszystkiego co miałam wtedy w domu: duży kamień (chyba plastik), koraliki udające perełki, srebrne koraliki i dorwane przez przypadek małe koraliki.

Użyłam tutaj za mało sznurka, centralny element jest źle obszyty koralikami.

Ale powiem Wam szczerze, Mama była wręcz zachwycona ;p i jeszcze z dumą go nosiła :D

potworek1

Kolczyki - również dla Mamy, jest już lepiej, widzę sporą różnicę, sznurek po dobrej stronie, dobrze dobrane kolory, podstawowy wzór i udało mi się nawet prawidłowo umocowac zawieszki :) Nawet jakośc zdjęc jest lepsza :)

3

 

Obecnie szyję tak:

ślubne

ziemia

papugi

Przez ten czas nauczyłam się prawidłowo układac i zszywac sznurki, wybierac najlepsze materiały.

Moim zdaniem różnica jest ogromna :) Dlatego cwiczcie, cwiczcie i jeszcze raz cwiczcie :) To naprawdę dużo daje :)

20:47, martula1990
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 lutego 2015

Wydawało mi się, że to będzie zwykły dzień - jak większośc :). Jednak coś sprawiło, że cały czas chodzę uśmiechnięta :).

Po powrocie z pracy usłyszałam od Rodziców, że przyszła do mnie paczka. Szybka analiza w głowie i stwierdziłam, że nic nie zamawiałam, więc skąd ta paczka?

Patrzę - nadawcą przesyłki była Preciosa :) Dostałam paczkę prosto z Czech :). Już dawno zapomniałam, że wypełniałam zgłoszenie na ich stronie z nadzieją że i mi coś kiedyś skapnie :).

preciosa

Dostałam mnóstwo broszurek z tutorialami biżuteryjnymi, prześliczne koraliki, kalendarzyk, lupę, przypinkę, miernik koralików oraz długopis który od razu zdobył moje serce :). Będzie mi towarzyszył w studyjnych przeprawach :)

Dziękuję Preciosa za tę cudowną niespodziankę :*

czwartek, 05 lutego 2015

Wczoraj dorwałam koraliki, musiałam chwilę odpocząc od nauki...

Powstały kolczyki - koralikowe kuleczki, które też można nazwac ślubnymi :)

 

koralikowe

 

koralikowe 2

środa, 04 lutego 2015

W weekend w końcu odebraliśmy płyty z nagraniem naszego najważniejszego dnia w życiu. Od ślubu minęło prawie 8 miesięcy ale nagranie było możliwe do odebrania dopiero teraz...

Lepiej późno niż wcale :)

Podczas oglądania filmu nadeszła Ona - Pani Wena. Jak zwykle w najmniej spodziewanym i w najmniej odpowiednim momencie (powinnam uczyc się do sesji). W mojej głowie pojawiło się mnóstwo pomysłów na kolczyki ślubne. Wybrałam jeden z nich, a po sesji może powstanie więcej ślubnych ozdób :)

Kolczyki zostały wykonane z sutaszu Pega w kolorze bieli oraz ecru, dodałam również sznurek sutasz który jest w kolorze metalizowanej bieli :). Użyłam również kryształów i perełek Swarovskiego, kryształów górskich oraz koralików Toho.

ślubne

ślubne 2

ślubne 3

 

Mam nadzieję, że Wam podobają się równie bardzo jak mi :)

Wracam do nauki :)

środa, 28 stycznia 2015

Ostatnio stwierdziłam, że sutasz działa na mnie mega uspokajająco. Wystarczy chwila przy sznureczkach i już mam spokojniejsze myśli.

Ostatnio w jednej z grup sutaszowych powstał nowy projekt "Monochromatycznie", każdego miesiąca motywem przewodnim będzie inny kolor.

Styczeń upływa pod znakiem fioletu :) Ja również postanowiłam stworzyc coś w tym kolorze.

Pierwotnie miały byc kolczyki, ale w trakcie pracy zauważyłam, że gdzieś zapodział mi się kryształek :(. Takim oto sposobem powstał wisiorek z uwaga - koralikową krawatką, którą robiłam sama po raz pierwszy :). Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :).

fiolet

 

fiolet1

 

fiolet2

Tutaj poszedł w ruch sutasz Pega w różnych odcieniach fioletu, tradycyjnie już kryształki Swarovskiego oraz koraliki Toho :)

niedziela, 18 stycznia 2015

Jest mi ciężko... Cały zeszły tydzień był totalnie do kitu... Może to przemęczenie? W pracy zawsze coś się dzieje, nie ma dnia żebym się nie zdenerwowała, bo jak nie nieodebrane faktury i towar to remanent. W szkole jeszcze gorzej, zbliżają się zaliczenia, mnóstwo prac do napisania i to niestety grupowych. Nie znoszę takich form. Po co mam byc z kimś w grupie skoro i tak wczoraj musiałam zrobic raport sama? Przez 5 godzin siedziałam przed komputerem żeby napisac i spiąc ze sobą wszystkie częsci, żeby całośc miała jakiś sens. I jeszcze dziś z rana musiałam gnac na uczelnię, żeby go złożyc bo oczywiście inni nie mogą.  I tak wyszłam na tą złą, która się czepia, bo inni mają pracę, rodzinę i inne zajęcia... Ja też mam: i pracę w której jestem do późna i obowiązki w domu, które muszę zrobic.

Czasami opadają mi już ręce, a z resztą nie tylko ręce... A tymi opadniętymi rękami staram się jeszcze szyc. Powoli rodzą się nowe rzeczy. Niestety Ogień z serii Żywioły nadal czeka na swoją kolej nad czym bardzo ubolewam.

Obecnie szyję fioletowe kolczyki i bransoletkę w kolorze trawy, to chyba z tęsknoty za wiosną :)

Mój Mąż tak bardzo stara się mi pomóc, w domu, w pracy a nawet w sutaszu. Uwielbiam go za to że w najmniej spodziewanym momencie podchodzi i rozmasowuje moje spięte od stresu mięśnie pleców, bo spięte mięśnie w moim przypadku powodują od razu ból kręgosłupa. A w sutaszu? Ostatnio dostałam od niego Pegę w prawie wszystkich kolorach :) Poza tym ocenia moje prace, przyznam, że jest bardzo krytyczny ;)

Ufff, nawet nie wiecie jak mi teraz ulżyło :)

13:15, martula1990
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
FlyB - Rękodzieło Polskie Rękodzieło - katalog blogów